Samce bojownków wykazują daleko posuniętą agresję wzlędem siebie. W małych akwariach nie należy łączyć ze soba 2 samców ponieważ słabszemu grozi zabicie. W dużych akwariach (200L i wyżej) mozna,
przy odpowiednim urządzeniu zbiornika, łaczyć ze sobą 2 samce. Tak jest w moim akwarium (240L), w którym dobrze współżyją ze soba 2 samce bojownika. Raz doszło między nimi do krótkiej walki, po pierwszym ciosie słabszy samiec uciekł, a zwycięski zajął lepsze terytorium. Od tamtego czasu ryby nie wchodzą sobie w drogę, a słabszy samiec ucieka gdy tylko zobaczy silniejszego.
PS: Przestrzegam przed łączeniem samców w małych akwariach, ponieważ walki samców mają dość brutalny przebieg. Ryby silnymi pyskami wyrywają sobie płetwy i łuski, w cięzkich przypadkach tworzą sie też otwarte rany.
jednak pamiętajmy że to nie są urodzeni mordercy i jeśli tylko ryby mają do dyspozycji odpowiednią przestrzeń i dużą liczbe kryjówek to słabsza ryba w geście poddańczym ustąpi silniejszej i walka nie będzie maiła tragicznego finału.
A tak z innej beczki ... gdybym taką rybcie uwolnił od kubka i zabrał do siebie do normalnego akwa to była by szansa na to, że kolory wrócą :?:
Tak, jednak trzeba z taką ryba postępować ostrożnie. Odbarwienie jest wynikiem silnego stresu bądź złego stanu zdrowia. Pamiętajmy że stres u ryb to nie to samo co stres u ludzi. Stres może doprowadzić rybe do śmierci. Przeniesienie ryby do nowego domu jest dla niej również czynnikiem stresogennym. Tak bojownik całe życie spędził w kubku, kiedy przenosimy go do akwarium ryba doznaje szoku. Nagle pojawia się wielka przestrzeń, inne ryb, nowe sapachy, dżwięki. Bojownika to przeraża i często w takich sytuacjach reaguje paniką lub agresją. Czasem stres jest tak silny że zabija rybę w ciągu 1-2 dni.